niedziela, 3 kwietnia 2011

Mocno czekoladowe ciasto z rumem i... miłością

Wierzę w to, że gdy czujemy się bezsilni wobec przytłaczającej rzeczywistości i niewiele można zrobić, to pomóc może kilka drobnych rzeczy - cicha obecność, ciepły posiłek i kawałek ciasta. Postanowiłam upiec ciasto i "przesłać je" tam, gdzie wydaje się być teraz potrzebne. Mam nadzieję, że wywoła choć cień uśmiechu w trudnym czasie.
Długo szukałam przepisu, który będzie mi się wydawał idealny, znalazłam taki u mistrzyni wypieków - Dorotus, ale odrobinę go zmodyfikowałam, pomijając maliny w cieście, kakao (przez nieuwagę) i dodając trochę więcej rumu. Ponieważ wczoraj nie miałam możliwości, żeby kupić cukier muscovado, więc użyłam tylko brązowego cukru demerera. Ciasto pachnie cudownie, jest wilgotne i ciężkie z wyczuwalnym, rumowym akcentem - dokładnie takie, jakie sobie wymarzyłam.

SKŁADNIKI:
CIASTO:
  • 200 g czekolady (użyłam takiej o 70% zawartości kakao)
  • 200 g masła
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (można ją pominąć)
  • pół szklanki wody
  • 1 szk. mąki tortowej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1,5 szklanki cukru demerera
  • 3 średnie jajka
  • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany 12%
  • 3 łyżki rumu
  • odrobina masła i bułka tarta do formy
POLEWA:
  • szklanka cukru pudru
  • 3 duże łyżki kakao
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżka rumu
    + mrożone maliny do dekoracji i bita śmietana do podania
PRZYGOTOWANIE:
W rondelku rozpuścić czekoladę z masłem, kawą i wodą. Przestudzić. Mąkę przesiać i wymieszać z sodą oczyszczoną, proszkiem do pieczenia i cukrem. Jajka rozbełtać ze śmietaną i dodać je do mąki. Dodać także rozpuszczoną czekoladę i rum. Wymieszać na gładką masę (można mikserem).
Formę o średnicy 25 cm wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą.
Wlać ciasto do formy i piec półtorej godziny w temperaturze 140 stopni.

Przygotować polewę. Masło rozpuścić w mleku i dodać je do cukru wymieszanego z kakao. Wlać łyżkę rumu i dokładnie wymieszać. Polewa, tak jak pisała Dorotus, jest gęsta, ale dzięki temu udało mi się nad nią "zapanować".
Przed podaniem udekorować malinami. Podawać z kleksem bitej śmietany, która w połączeniu z malinami dobrze współgra z czekoladą.

6 komentarzy:

  1. Wyglada oblednie! To idealne ciasto na przegonienie problemow.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cytając tego posta czekałam bardzo na to ostatnie zdjęcie:) Ciasto wygląda przepysznie, a maliny na wierzchu są jak wisienka na torcie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, mocno czekoladowe mniam,mniam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię takie ciasta :)

    http://niebieskapistacja.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  5. o jej, no ja nie mogę na takie kąski patrzeć :/ ... ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wizytę na blogu!
Jeśli komentujesz, korzystając z opcji "anonimowy", prosimy napisz w komentarzu nick lub swoje imię ;)