wtorek, 24 września 2013

Krem z pieczonych pomidorów z gremolatą i serem feta

Przyszła jesień, a my przez ostatnie 3 tygodnie nie miałyśmy czasu, żeby nadrobić zaległości. Biegając od pracy do pracy, od zlecenia do zlecenia, drobinki wolnego czasu spędzałyśmy na świeżym powietrzu, jak najdalej od komputera... Niestety przez 2-3 najbliższe tygodnie będzie tak samo, więc może niech nam ktoś coś ugotuje :)




Zupa z pieczonych pomidorów powstała jeszcze w sierpniu do magazynu na tablety iAM, którego wrześniowy numer gorąco polecamy (jak i oczywiście pyszną, kremową zupę z aromatyczną gremolatą i fetą:)).


Krem z pieczonych pomidorów z gremolatą i serem feta

SKŁADNIKI: 

  • 1 kg pomidorów (+ sól, pieprz, cukier, oliwa i 2 duże ząbki czosnku) 
  • 3 ziarna ziela angielskiego 
  • 1 liść laurowy 
  • 1.2 l rosołu, wywaru z warzyw lub bulionu warzywnego 
  • sól świeżo mielony pieprz lub/i chili do smaku 
  • 1 łyżeczka cukru 
  • 1 łyżeczka masła 82%
    gremolata: 
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki 
  • skórka otarta z małej cytryny 
  • 1 ząbek czosnku
    dodatkowo: 
  • kilka kostek sera feta 

PRZYGOTOWANIE: 
1. Pomidory opłukać i osuszyć, przekroić na połówki lub ćwiartki (jeśli są duże). Rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posypać solą, świeżo zmielonym pieprzem i cukrem, polać delikatnie oliwą i ułożyć plasterki czosnku. Piec godzinę w temp. 190 stopni C (grzanie góra-dół).
2. Po upieczeniu z pomidorów zdjąć skórkę, włożyć kawałki do garnka i zalać gorącym bulionem, dodać liść laurowy i ziele angielskie i gotować 20 minut.
3. Usunąć listki i kulki ziela, po czym bardzo dokładnie zmiksować zupę.
4. Doprawić odrobiną soli, pieprzem lub chili oraz cukrem. Gotować jeszcze 15 minut, na koniec dodać łyżeczkę masła.
5. Przygotować gremolatę: czosnek wymieszać z posiekaną natką oraz skórką z cytryny, doprawić odrobiną pieprzu i wymieszać z pokruszonymi kostkami sera feta.
6. Gorącą zupę wlać do głębokich talerzy lub miseczek i udekorować gremolatą z fetą.


3 komentarze:

Dziękujemy za wizytę na blogu!
Jeśli komentujesz, korzystając z opcji "anonimowy", prosimy napisz w komentarzu nick lub swoje imię ;)