sobota, 10 listopada 2012

Mus czekoladowy

Urodziny ma się raz w roku. Chyba każdy w ten dzień zasługuje na coś wyjątkowego, na ciepłą myśl, ciepłe życzenia... i ciepłą kolację. Dlatego wczoraj była... dwudaniowa kolacja z deserem od serca, jazz z winylowej płyty i myślenie o tym, że to jednak zdrowie jest najważniejsze. Dlatego zamiast tradycyjnego tortu tym razem był mus... czekoladowy, z kawową nutą. Lekki, pyszny, po prostu doskonały.

SKŁADNIKI: 
(inspiracja: Gotuj i chudnij, wyd. Pascal)
  • 75-90 g dobrej czekolady gorzkiej - 10-12 kostek (75 % kakao)
  • 1 espresso
  • 2 jajka (duże)
  • 2 łyżeczki cukru pudru

PRZYGOTOWANIE:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (w miseczce wstawionej do garnka z wrzącą wodą). Do czekolady dodać espresso i wymieszać (jeśli masa wydaje się zbyt rzadka dodać 1-2 kostki czekolady i wymieszać). Zdjąć z ognia, przestudzić.
Jajka sparzyć. Oddzielić żółtka od białek. Ubić żółtka z łyżeczką cukru pudru i zmiksować z masą czekoladowo-kawową.
Ubić białka z łyżeczką cukru pudru. Dodać do masy i bardzo delikatnie wymieszać. Przełożyć mus czekoladowy do kokilek lub kieliszków i wstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny.

Podawać posypane czekoladowymi wiórkami, ewentualnie z bitą śmietaną.







15 komentarzy:

  1. Wygląda naprawdę smakowicie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego czekoladowego ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm uwielbiam kolor czekolady smak i zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie się prezentuje. Lubię mus czekoladowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze więcej slodyczy życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna konsystencja Ci wyszła, przepysznie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biorąc pod uwagę, że ostatnio czekoladę wcinam w ilościach kosmicznych, to z chęcią zjadałabym ten mus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia;) mus wygląda zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wygląda i jest banalnie proste: koniecznie muszę spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)
    A mus wygląda wspaniale, z pewnością godnie zastąpił tort :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wizytę na blogu!
Jeśli komentujesz, korzystając z opcji "anonimowy", prosimy napisz w komentarzu nick lub swoje imię ;)