wtorek, 9 lipca 2013

Muffinki z jagodami

Lubię piec. Podjadać surowe ciasto, widzieć jak rośnie w piekarniku i wyjadać jeszcze ciepłe okruchy z blaszki. Po tym jak w sobotę upiekłam fantastyczne jogurtowe ciasto z morelami od Doroty (klik), nie słabnie we mnie chęć na wypieki z owocami - puszyste, lekkie, takie w sam raz do zjadania tylko przy pomocy dłoni, gdzieś w plenerze, na pikniku...




W duchu piknikowej aury zdecydowałam się upiec muffinki z jagodami. Wypiek spontaniczny i kombinowany, ale muffinki mają to do siebie, że nie trzeba się bardzo nad nimi rozpływać. Te są bardzo jagodowe i cudownie słodkie. Zjadanie ich na ciepło grozi plamami na bluzkach, sukienkach i spodniach, więc lepiej poczekać aż wystygną. Niech jagodowa moc będzie z Wami!

piątek, 5 lipca 2013

Kolorowa fantazja caprese

Lato powinno zaczynać się od caprese :) Pamiętacie fantazję z łososiem (klik)? Przyszła pora na kolejną, kolorową propozycję z pomidorami i mozzarellą w roli głównej.




Pomidory w różnych odmianach już same w sobie tworzą kolorowy obraz na talerzu, a dodatek mozzarelli w aromatyzowanym oleju rzepakowym to coś, o czym Włosi mogą tylko pomarzyć :) Do tego listki bazylii z ogródka i obiad na lato gotowy. Nie zapomnijcie o kieliszku wina i kawałku bagietki!

środa, 3 lipca 2013

Wegeburgery

Naszej miłości do wszelkiej maści burgerów nie da się ukryć :) To jedna z tych potraw, których przeróżne wariacje mogłybyśmy spożywać codziennie... i zawsze w środku mogło by być coś zupełnie innego! Taki ich urok :)



Na wtorkową obiadokolację zaserwowałyśmy sobie warzywną ucztę z burgerów z brokuła, kalafiora, marchewki i cukinii. Jedno jajko, bułka tarta z mielonym lnem i przyprawy. Pyszności! Do wnętrza bułki trafiły wraz z wegeburgerem: awokado, trochę kiełków, salsa pomidorowa z pietruszką, plasterki ogórka i sos jogurtowy. Całość jest sycąca, ale lekka - posiłek w sam raz na lato :)

poniedziałek, 1 lipca 2013

Pieczeń z polędwiczki w kanapce

Jak u mamy - taki tytuł nosi krótki artykuł, który napisałyśmy do 6. nr magazynu "iAM". Czerwiec - już po Dniu Matki i Dniu Dziecka - był miesiącem celebrowania tych najbliższych relacji. Koniec szkoły był początkiem wyjazdów, pikników i posiłków na świeżym powietrzu. Chłodnik, kanapka z pieczonym mięsem, zimny kompot i ciasto z rabarbarem - to czerwcowe smaki ze wspomnień... a my chcemy jeszcze w lipcu trochę kulinarnie powspominać :)



Smak kanapek z pieczenią od mamy pamiętamy bardzo dobrze... wtedy nie były naszym przysmakiem (wszak nie istniało nic lepszego od żółtego sera z dziurami;)), ale teraz coraz częściej doceniamy tamte frykasy i przywołujemy je na swój własny sposób. Zamiast schabu, który często piekli nasi rodzice, zrobiłyśmy polędwiczkę - to porcja na kanapki w sam raz na 2-3 dni dla dwóch osób. Możecie ją upiec, włożyć do tortilli lub w kanapkę podobną do naszej i zabrać na piknik. Będzie pysznie!

niedziela, 30 czerwca 2013

Tuńczyk w oleju z orzechów włoskich - do kanapek i sałatek

Tuńczykowi nie potrzeba wiele - najczęściej jedna lub dwie łyżeczka majonezu wystarczy, by nabrał smaku. Tym razem zastosowałam jednak zupełnie inny "myk" - wymieszałam tuńczyka z pysznym olejem z orzechów włoskich. Efekt był całkiem zaskakujący :)



Takiego tuńczyka można włożyć do kanapek lub skomponować smaczną i kolorową sałatkę z jego udziałem. Proste, ale smakuje zupełnie inaczej :) Polecam wypróbować!

Truskawkowy sernik na zimno

Ostatnie truskawki niesamowicie słodkie i soczyste. Czereśnie są tak pyszne, że trudno przestać je jeść. Pojawiły się też jagody... Wystarczyło je tylko połączyć w jeden, pyszny deser!

Przedstawiam Wam serniczek (inaczej zwany desernikiem) z pysznym ciasteczkowym spodem. Przygotowałam go w małej w foremce - to porcja w sam raz na jedno, niedzielne popołudnie ;) Polecam!


sobota, 29 czerwca 2013

Brownie z masłem orzechowym

Rustykalne, intensywne, lekko słone, wilgotne (ale nie za bardzo)... po prostu cudowne. Brownie z masłem orzechowym było moim marzeniem od czasu gdy w programie "Ugotowani" robiła je Ola :) Ponad dwa tygodnie temu zdecydowałam się je upiec po raz pierwszy i okazało się objawieniem! Achom i ochom nie było końca :) W końcu brownie - najlepszy zakalec na świecie - ma wielu fanów.



Zaczęły się pytania o to jak zostało zrobione. Przygotowanie jest prostsze niż mogłoby się wydawać - potrzebnych jest 7 składników i ok. 40 minut, by stworzyć "to cudo".
Korzystałam z przepisu Panny Malwinny, ale lekko zmodyfikowałam proporcje i dostosowałam całość do większej blachy, by nasycić więcej osób :)