Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

Proste, pomidorowe curry z ciecierzycą i kalafiorem

Śnieg za oknem? Ugotujcie curry! Syci, rozgrzewa, roztacza aromat trawy cytrynowej, kokosu i orientalnych przypraw. Curry w zimowej porze jest najlepsze - sprawia, że od razu w środku robi się cieplej, a na twarzach pojawiają się uśmiechy.




To curry jest też dobrą wymówką, żeby namoczyć większą ilość ciecierzycy i zrobić falafelki lub hummus... więc do dzieła ;)

wtorek, 2 września 2014

Kiszone pomidorki koktajlowe

Kiszone pomidorki koktajlowe to nowość w mojej kuchni. Pomysł podrzuciła mi mama, która w tym roku ma wyjątkowy, pomidorowy urodzaj. Krzaczki aż uginały się od daktylowych i koktajlowych pomidorków. Dobry sezon ;-D


Kiszone pomidorki mają zaskakujący smak - pierwsze słoiczki robiłam już miesiąc temu i dwa tygodnie temu dorobiłam jeszcze kilka, bo zasmakowały nie tylko mi. Sprawdzą się w kolorowych koreczkach lub lekko zapieczone, dodane do brytfanki z mięsem na koniec pieczenia. Wypróbujcie! ;)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Leczo z papryki i pomidorów

Papryka z pomidorami to najlepsze i najprostsze połączenie. Jest jak baza, która teraz zamknięta w słoikach zimą przypomni nam lato...




Po otwarciu słoiczka można dodać pieczarki, boczek lub kiełbasę, ugotować kaszę jaglaną lub ryż i obiad gotowy. Całej naszej rodzinie smakuje jednak taka najprostsza wersja bez żadnych dodatków - takie warzywne leczo najczęściej jemy na zimno, na kanapkach.

czwartek, 26 września 2013

Łosoś z pomidorową sałatką z quinoą

Oto drugi z pomidorowych przepisów z nowego numeru magazynu "iAM". Danie konkretne, ale jednocześnie dietetyczne – pieczony łosoś, podany na sałatce z pomidorów z dodatkiem ciemnej quinoi.




Quinoa pełna jest potrzebnych składników i minerałów - zawiera dużo białka, żelaza, witamin z grupy B oraz wit. E, a także potas i magnez. Zdecydowanie warto ją wprowadzić do codziennego menu :)

wtorek, 24 września 2013

Krem z pieczonych pomidorów z gremolatą i serem feta

Przyszła jesień, a my przez ostatnie 3 tygodnie nie miałyśmy czasu, żeby nadrobić zaległości. Biegając od pracy do pracy, od zlecenia do zlecenia, drobinki wolnego czasu spędzałyśmy na świeżym powietrzu, jak najdalej od komputera... Niestety przez 2-3 najbliższe tygodnie będzie tak samo, więc może niech nam ktoś coś ugotuje :)




Zupa z pieczonych pomidorów powstała jeszcze w sierpniu do magazynu na tablety iAM, którego wrześniowy numer gorąco polecamy (jak i oczywiście pyszną, kremową zupę z aromatyczną gremolatą i fetą:)).

piątek, 30 sierpnia 2013

Pomidory faszerowane szpinakiem i serem pleśniowym + cytrynowy ryż

Koniec lata, stragany uginają się od warzyw. Mamy to szczęście, że sporo dostajemy od mamy, prosto z ogródka. Pomidory, cukinia, cebulka, dynia, w tym roku po raz pierwszy bakłażany (które pokażemy już wkrótce;))... wszystko cudowne! Trzeba wykorzystać to dobro w jak najlepszy sposób!





Oto lekki, zdrowy, bezmięsny i sycący obiad - czosnkowy szpinak w duecie z lazurem zapieczony w pomidorkach + idealny, sypki ryż, delikatnie cytrynowy. Pomidorki można podać także jako przystawkę, a ryż będzie dobrze pasował również do dań z drobiu, orientalnych sosów curry lub jako akompaniament do ryb.

piątek, 5 lipca 2013

Kolorowa fantazja caprese

Lato powinno zaczynać się od caprese :) Pamiętacie fantazję z łososiem (klik)? Przyszła pora na kolejną, kolorową propozycję z pomidorami i mozzarellą w roli głównej.




Pomidory w różnych odmianach już same w sobie tworzą kolorowy obraz na talerzu, a dodatek mozzarelli w aromatyzowanym oleju rzepakowym to coś, o czym Włosi mogą tylko pomarzyć :) Do tego listki bazylii z ogródka i obiad na lato gotowy. Nie zapomnijcie o kieliszku wina i kawałku bagietki!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Pasta twarożkowa z suszonymi pomidorami

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia jak głoszą dietetycy. Kiedyś to mama nie pozwalała nam wychodzić bez śniadanie z domu, a teraz to my dbamy o to, żeby nasi bliscy nie wychodzili do pracy bez zjedzenia rano czegoś pożywnego.
Jakiś czas temu Kasia otworzyła na blogu ŚNIADANIOTEKĘ. Obiecała odkopać i kontynuować cykl - bo nie ma to jak dobre śniadanie na dobry początek dnia... i tygodnia :)




























Pomysł na dzisiejsze śniadanie może być dla Was inspiracją - uwielbiam proste połączenia i kolory na talerzu, bo barwne posiłki sprawiają, że apetyt rośnie... A że taka kompozycja jest pełna zdrowia tym bardziej warto zjeść jak najwięcej, by nabrać sił :) Poza tym pasta z suszonymi pomidorami jest jedną z moich ulubionych - nie trzeba do niej nawet wyciągać blendera. Pysznie i szybko!

czwartek, 9 sierpnia 2012

Burgery z chorizo i pomidorową salsą

Czerwone mięso i pomidory - gdy mam na nie wielką ochotę znaczy to, że trochę brakuje mi żelaza. Nie zdarza się to często, ale gdy chęć powoli narasta już czuję, w co trzeba będzie się zaopatrzyć. Dobra wołowina, jędrne pomidory... dobrym składnikom nie potrzeba wiele. Sól, pieprz, czasem trochę świeżych ziół, jakiś specjalny dodatek... Zjadam takiego jednego burgera i jest dobrze - nie czuję się ciężko, jestem najedzona i szczęśliwsza niż jeszcze pół godziny wcześniej, chociaż za oknem pada deszcz. Pyszne, domowe jedzenie tak po prostu działa.

Za tę niesamowitą, wyjątkową deseczkę w kształcie naszego logo dziękuję raz jeszcze Darii i Jarkowi - jesteście niesamowici! Paleta Smaku ♥ I love nature :)


SKŁADNIKI (3 porcje)
  • 300 g mielonej wołowiny 
  • sól, pieprz, trochę wody
  • łyżka oliwy do smażenia
  • 3 bułki (u nas orkiszowe)
  • 6 plasterków chorizo
  • 2 jędrne, średnie pomidory 
  • 2 suszone pomidory z oliwy
  • 1/3 żółtej papryki
  • pół cebulki
  • gałązka natki pietruszki
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 3 garstki mixu sałat

PRZYGOTOWANIE:
 
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę. Paprykę, cebulę i suszone pomidory również pokroić w kosteczkę, natkę pietruszki posiekać, wszystko wymieszać i przyprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. 
Mięso przyprawić solą i pieprzem, pokropić wodą, dokładnie wymieszać na gładką masę. Uformować trzy burgery. Rozgrzać oliwę na patelni (lub rozgrzać grilla elektrycznego albo patelnię grillową), smażyć burgery z obu stron, aż będą zupełnie przesmażone (można oczywiście pozostawić je w stanie medium - wszystko zależy od upodobań)
Bułki przekroić, chwilę podgrzać w piekarniku - można posmarować masłem, ale nie jest to konieczne. Ułożyć sałatę, na niej burgera, po dwa plasterki chorizo i dużą łyżkę salsy. Podawać od razu ;) 


środa, 18 lipca 2012

Crostini w trzech wersjach / + pierwszy film!

Włochy najbardziej kojarzą mi się z pomidorami, truflami, oliwą, czosnkiem, fenkułem, orzeszkami pinii... z pastą różnorakich kształtów, pizzą, bruschettą i crostini - małymi pszennymi grzankami, które można podawać z czym tylko nam się zamarzy. To cały ich urok - są świetnymi przystawkami - bardzo wciągającymi... Crostini mogą stać się perfekcyjną przekąską na spotkanie w gronie znajomych... bo przecież nic tak nie działa jak dobre jedzenie w dobrym towarzystwie... w końcu również z tym kojarzą mi się Włochy :)

Przy okazji tego przepisu chciałam pokazać też nasz pierwszy filmik. Planowałam go już od dłuższego czasu, ale cała wizja wyklarowała się trzy tygodnie temu. I chociaż są małe minusy - np. nie udało mi się niedzielę rano kupić idealnej włoskiej bagietki (jest za to włoski chlebek) i kilku drobiazgów nie zdążyliśmy zrobić (np. napisów) to i tak jestem bardzo zadowolona z efektu. Za niezwykłą pomoc dziękuję Rafałowi - bez jego wiedzy i zaangażowania ten filmik by nie powstał, albo powstawałby bardzo wolno :)
Btw. - Rafi życzymy Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :)


SKŁADNIKI:
(4 porcje po 3 crostini)
baza:
  • 1 pszenny chlebek włoski lub pszenna bagietka (może być tzw. bułka włoska lub bułka paryska)
  • 30 ml oliwy extra vergine Monini
  • ząbek czosnku
wersja 2:
  • 250 g bobu
  • kilka gałązek koperku
  • sól, pieprz
  • sok z 1/4 limonki
  • 10 ml oliwy Monini
wersja 2:
  • 100 g koktajlowych pomidorków
  • 1/3 cebulki
  • kilka kuleczek mozzarelli
  • sól, pieprz
  • kilka kropel glassy balsamicznej Monini
wersja 3:
  • 1 brzoskwinia
  • odrobina oliwy Monini do posmarowania
  • kilka plasterków szynki prosciutto (lub innej wędzonej)
  • 100 g ricotty

    PRZYGOTOWANIE:
    Chleb lub bagietkę pokroić, każdą kromkę posmarować oliwą i przeciętym ząbkiem czosnku (tylko dla aromatu - można to zrobić też po upieczeniu, będzie intensywniej). Piec w temp. 170 stopni, aż się ładnie zarumieni - ok. 15 minut. Przygotować produkty:
    Bób sparzyć wrzątkiem, obrać i ugotować. Miękki i wystudzony wymieszać z posiekanym koperkiem, solą, pieprzem, sokiem z limonki i oliwą. Lekko rozgnieść widelcem, ale nie na gładką pastę, kłaść na crostini i udekorować koperkiem. 
    Pomidorki pokroić na połówki lub ćwiartki, cebulę na krążki. Na upieczone crostini kłaść po kilka połówek pomidorków, 2-3 kuleczki mozzarelli, posypać solą i pieprzem i pokropić glassą balsamiczną.
    Brzoskwinię pokroić na ósemki. Delikatnie posmarować oliwą. Lekko zgrillować na średnio rozgrzanym grillu (mają tylko zmięknąć, ale nie przyrumienić się). Crostini posmarować ricottą, położyć plasterek prosciutto i kawałek brzoskwini.


    CROSTINI from Paleta Smaku on Vimeo.
    Crostini made by: Kasia / www.paletasmaku.pl
    Editing by: Rafał Jara
    Music by: Tim Tim, "Atwater.ca" (http://bit.ly/LwJCSH)









    Przepis bierze udział w akcji:

    poniedziałek, 16 lipca 2012

    Romans caprese z łososiem

    Takie proste połączenie, a jakże efektowne. Tradycyjne caprese wzbogacone o plastry dobrej jakości wędzonego łososia zyskuje zupełnie innej wartości i walorów smakowych. Dodatek pysznej oliwy oraz świeżych ziół jeszcze bardziej podkreśla przeplatające się smaki. Danie śmiało nadaje sie na lekki, sycący posiłek, np lunch dla jednej osoby lub może stanowić świetną przystawkę na stole dla gości. My zajadałyśmy się tym caprese w porze kolacji na grzaneczkach z pszennego pieczywa, więc tę wersję szczerze polecam :)


    SKŁADNIKI:
    (2 porcje)
    • 1 pomidor malinowy
    • 1 kulka mozzarelli
    • 100 g wędzonego łososia w plastrach
    • świeży koperek
    • drobne listki bazylii
    • sól morska
    • świeżo mielony pieprz
    • oliwa z oliwek (Monini)
    • cząstki limonki
    • sałata i kiełki
    • grzanki do podania

    PRZYGOTOWANIE:
    Pomidora i mozzarellę pokroić na plastry. Plastry łososia pokroić na mniejsze kawałki lub złożyć na pół. Składniki układać na talerzu/półmisku naprzemiennie. Posypać solą, pieprzem i skropić oliwą z oliwek, dodać listki bazylii i gałązki koperku. Dekorować sałatą oraz kiełkami. Podawać z grzaneczkami lub ulubionym pieczywem. Na kanapkach skropić limonką.



































    (Porcja liczona z grzaneczkami)

    piątek, 6 lipca 2012

    Sznycelki cielęce na carpaccio z pomidorów, z kruszoną fetą i miętą

    Że codziennie może być odmiennie nie trzeba nas przekonywać :) Po Paulinie z kotlet.tv, Aniado z Lepszego Smaku, Agacie z Kuchni Agaty i Oli z 2smaków to my będziemy mogły co piątek w lipcu przedstawiać Wam coś inspirującego w ramach kampanii Codziennie Odmiennie, której organizatorem jest firma Philips. Będzie pysznie!
    Na początek grillowane sznycelki z cielęciny - najpierw wymoczone w mleku, później zamarynowane z tymiankiem i czosnkiem, a następnie szybko zgrillowane. Jako dodatek wystarczą cienkie plasterki pomidorów malinowych, trochę kruszonej fety, pokrojonej cebulki i mięty. Prosty, lekki obiad lub kolacja - inspiracja w sam raz na lato :)


    SKŁADNIKI (3-4 porcje): 
    • 350-400 g cielęciny
    • szklanka maślanki lub mleka
    • 2 łyżki łagodnej oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
    • kilka gałązek świeżego tymianku
    • 1 ząbek czosnku
    • sól, pieprz
    • sałata rzymska
    • 2 jędrne pomidory malinowe
    • 1 czerwona cebulka
    • 50-75 g pokruszonego sera feta
    • listki mięty
    • do podania (opcjonalnie): czosnkowe grzanki, ćwiartki cytryny

    PRZYGOTOWANIE:
    Mięso opłukać, pokroić na mniejsze kawałki, delikatnie rozbić. Zamoczyć w mleku na ok. 2 h (lub całą noc). W tym czasie mięso skruszeje i stanie się delikatniejsze.
    Przygotować marynatę - wymieszać oliwę z drobno posiekanym czosnkiem i liskami świeżego tymianku. Wyjęte z mleka mięso opłukać i zanurzyć w marynacie. Marynować co najmniej godzinę - można trochę dłużej.
    Rozgrzać grilla do temp. 200 stopni. Grillować kawałki mięsa po ok. 3 minuty z każdej strony, aż lekko się zarumienią.
    Gotowe sznycelki ułożyć na sałacie i cieniutkich plastrach pomidorów malinowych. Posypać fetą, pokrojoną drobno cebulką i miętą. Na sam koniec posypać solą i pieprzem, można również polać całość odrobiną oliwy.
    Podawać z cząstką cytryny i czosnkowymi grzankami.



    poniedziałek, 12 marca 2012

    Klopsiki w sosie pomidorowo-warzywnym

    Ostatnio na blogu był podobny makaron z sosem pomidorowo-warzywnym, aczkolwiek bez mięsa. Było też mięsne spaghetti a'la bolognese. Dziś coś "pośrodku". Nic na to nie poradzę, że uwielbiam klopsiki, wszelkie makarony i często mam na nie ochotę. Przecież nie można się powstrzymywać :) Różnie nazywane klopsiki, pulpeciki, mięsne kuleczki czy meatballsy to jedno z klasycznych, sztandarowych dań (no, może bez chili :)) w menu szczególnie lubianym przez dzieci . Do tego można przemycić trochę startych warzyw :) Ja meatballsy polubiłam podczas wakacji w Nowym Jorku i wspominam je jako jeden z ulubionych obiadów... poezja :) Zapraszam do stołu!

    SKŁADNIKI (dla 3 osób):
    • 500 g mięsa mielonego (wołowo-wieprzowe)
    • 1 łyżeczka suszonej mięty
    • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
    • sól
    • pieprz
    • 3 łyżki oliwy z oliwek
    • 1 duża cebula
    • 1 marchewka
    • 1 korzeń pietruszki
    • 2 ząbki czosnku
    • 1 puszka całych pomidorów
    • 2 łyżki lekko przesmażonych pomidorów Pudliszki
    • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
    • 1 łyżka octu balsamicznego
    • 1 łyżeczka cukru
    • 1/2 łyżeczki chili w proszku
    • listki bazylii
    • 300 g makaronu spaghetti
    • świeżo starty ser grana padano
    PRZYGOTOWANIE:
    Mięso doprawić miętą, ziołami prowansalskimi, świeżo mielonym pieprzem i płaską łyżeczką soli. Jeśli jest zbite dodać 3-4 łyżki zimnej wody i wyrobić dokładnie. Łyżeczką formować małe kuleczki (mniejsze niż orzech włoski). Na dużej patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć pokrojoną w piórka cebulę i plasterki czosnku. Dodać startą na grubych oczkach marchewkę i pietruszkę, podlać 1/2 szklanki gorącej wody i dusić 8 minut. Dodać ocet balsamiczny, pomidory z puszki (przed dodaniem rozgniotłam je w dłoniach), koncentrat, pomidory podsmażone ze słoika, cukier. Doprawić solą (ok. 1/2 łyżeczki), świeżo zmielonym pieprzem, ostrą papryką i wymieszać. Do sosu wkładać mięsne kuleczki. Dusić pod przykryciem po 5-7 minut, po czym obrócić mięso, lub przemieszać aby całkowicie się ścięło i podgrzewać kolejne 5-7 minut.
    Makaron ugotować al dente w osolonym wrzątku z dodatkiem oliwy wg czasu podanego na opakowaniu.
    Makaron rozdzielić na talerze, podawać z mięsnymi kuleczkami, startym serem i listkami bazylii.

    * Na zdj. również inna wersja podania - w plackach tortilla. Na placek nałożyć mięsne kuleczki (bez dużej ilości sosu) i dowolne warzywa, np ogórek konserwowy, kukurydza, pomidor. Zawinąć ściśle w rulon i zamknąć brzegi. Grillować z dwóch stron na mocno rozgrzanej suchej powierzchni grilla lub patelni, do pojawienia się ciemnych pasków. Gotowe przekroić na pół, posypać serem i udekorować listkami bazylii.

    niedziela, 4 marca 2012

    Bucatini z pikantnym sosem pomidorowo-warzywnym

    Muszę przyznać, że ten pomysł zrodził się nazajutrz po pewnej imprezie, gdy jak zwykle miałam na coś ochotę, ale nie wiedziałam na co ;) Jednak jak to zazwyczaj bywa - do wyboru miałam szybkie danie z jajek lub makaron... Często przygotowuję tylko dla siebie szybką, makaronową kolację - sos na bazie pomidorów, czosnku, chili,dobrze doprawiony, na koniec posypany dużą ilością natki i parmezanem, z oliwkami lub kaparami. To jest coś co bardzo lubię :) Tak też było tym razem - zdecydowałam się na zrobienie pysznego, bezmięsnego sosu (ale nie tylko dla siebie;)). Nie wiem czy to zasługa pomidorów Pudliszki (to ostatni produkt z puli otrzymanej po finale pomidorowej Pudliszkowej), a może sosu Worcestershire, czy też samych warzyw, ale w efekcie powstało absolutnie pyszne, wręcz idealnie skomponowane danie - lekko słodkie, pikantne, mocno warzywne i wciągające. Polecam!


    SKŁADNIKI (na 3 porcje):
    • 360 g makaronu bucatini
    • olej/oliwa
    • 1 duża biała cebula
    • 1 średniej wielkości marchewka
    • biała część pora
    • 1 ząbek czosnku
    • 2 łyżki sosu Worcestershire
    • 1/2 małej papryczki chili
    • 1 puszka całych pomidorów
    • 3 łyżki pomidorów lekko przesmażonych Pudliszki
    • sól, pieprz grubo mielony lub młotkowany
    • szczypta cukru
    oraz:
    • tarty ser żółty lub parmezan
    • świeżo posiekana natka pietruszki

    PRZYGOTOWANIE:
    Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju/oliwy, wrzucić pokrojoną w drobną kostkę cebulę i podsmażyć 2-3 minuty. Dodać plasterki czosnku, drobno pokrojonego pora i marchew startą na grubych oczkach. Podlać 2/3 szklanki wody i dusić 10 minut. Gdy płyn odparuje wlać sos Worcestershire i lekko odparować na zwiększonym gazie. Wlać pomidory z puszki z zalewą (ja rozdrobniłam/rozgniotłam je w dłoni), drobno posiekaną papryczkę (ta na zdj. jest wyjątkowo ostra!) oraz przesmażone pomidory ze słoika Pudliszki. Podgrzewać do czasu uzyskania ulubionej konsystencji rzadszej/gęstszej.  Doprawić solą, cukrem i odrobiną pieprzu.
    Makaron wrzucić do gotującej się, osolonej wody (na tę ilość 4 litry) z dodatkiem 2 łyżek oleju wody i ugotować al dente wg czasu podanego na opakowaniu. makaron przelać zimną wodą na durszlaku, umieścić ponownie w garnku i wymieszać z łyżką oleju. Podawać posypany młotkowanym pieprzem, sosem pomidorowo-warzywnym, serem i natką pietruszki.



    poniedziałek, 20 lutego 2012

    Najlepszy sos do spaghetti à la bolognese

    Każdy ma swój unikalny przepis na sos do spaghetti - podobnie jak na kotlety, zupę ogórkową czy sałatkę warzywną - niby to samo danie, a jednak zawsze smakuje inaczej. Może właśnie dlatego własny idealny sos à la bolognese często pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą. Czas to zmienić! ;)
    Moim sekretem jest świeżo zmielone mięso, dodatek samodzielnie ususzonego oregano z ogrodu mamy, czerwona cebulka i łyżeczka brązowego cukru dodawana do sosu. Gdy nie mam chilli dodaję sos sambal oelek, którego słoiczek zazwyczaj stoi otwarty w lodówce. W sezonie natomiast dobry sos nie obejdzie się bez bardzo dojrzałych, słodkich malinowych pomidorów :) Co jest Waszym sekretem? :)

    SKŁADNIKI (na 2 porcje):
    • 2 łyżki oliwy z oliwek
    • 1 duża cebula czerwona pokrojona w piórka
    • 250 g świeżo zmielonego mięsa z chudej łopatki wieprzowej
    • 2 duże ząbki czosnku pokrojone w plasterki
    • 1 łyżka suszonego oregano (z własnego ogrodu)
    • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
    • 1 liść laurowy
    • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
    • 1 puszka całych pomidorów
    • 1 łyżeczka sosu sambal oelek (lub 2 szczypty chili w proszku)
    • 1 łyżeczka brązowego cukru
    • 1 płaska łyżeczka soli morskiej (2 szczypty)
    • świeżo mielony pieprz
    oraz:
    • 200 g makaronu spaghetti
    • 1 łyżeczka soli
    • 4 łyżki oliwy z oliwek
    • parmezan, świeżo tarty grana padano lub Bursztyn
    • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki

    PRZYGOTOWANIE:
    Na dużej patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulę, przez kilka minut mieszając. Dodać mięso oraz czosnek i podsmażyć do momentu całkowitego ścięcia. Następnie dodać zioła, liść laurowy, koncentrat i pomidory z puszki wraz z sokiem (pomidory rozgniotłam w dłoni). Dusić razem do odparowania połowy płynu. Sos nie może być zbyt gęsty ani też wodnisty. Doprawić solą, pieprzem oraz cukrem.
    Makron ugotować w 2 litrach osolonej wody z dodatkiem 2 łyżek oliwy, al dente, wg czasu podanego na opakowaniu. Odcedzić, przelać ciepłą wodą na sicie i ponownie umieścić w garnku, wymieszać z 2 łyżkami oliwy z oliwek. Makaron na talerzu można jeszcze oprószyć pieprzem. Podawać z sosem, posypany parmezanem i natką pietruszki.





    wtorek, 14 lutego 2012

    Zupa-krem pomidorowy z chilli, imbirem i serkiem mascarpone

    Dzień dobry w Walentynki ;) Tak, to już dzisiaj. Chyba wszyscy, którzy postanowili uniknąć tłumu w restauracjach mają już zaplanowane menu na kolację. Jeśli nie - oto prosta propozycja: pomidorowy krem z chilli, imbirem i serkiem mascarpone to wymarzone pierwsze danie na romantyczną kolację... Porcja w sam raz na dwie miseczki :)


    SKŁADNIKI (dla 2 osób):
    • 1 litr wody
    • 1 łyżeczka soli morskiej
    • 3 ziarenka ziela angielskiego
    • listek laurowy
    • 1 marchewka
    • 2 puszki całych pomidorów 
    • 1 ząbek czosnku
    • 2 łyżki oliwy z oliwek
    • 1/2 papryczki chilli
    • 3 cm korzeń imbiru, obrany
    • 1 łyżeczka suszonego lubczyku
    • miód - opcjonalnie do dosłodzenia
    • 2 łyżeczki serka mascarpone
    • do podania: grzanki z oliwą, solą morską i orzeszkami piniowymi oraz listek bazylii
    PRZYGOTOWANIE:
    Do małego garnka wlać 1 litr wody. Dodać sól, marchew, ziele oraz listek laurowy. Zagotować. Gotować 15-20 minut. W tym czasie na patelni rozgrzać oliwę, dodać plasterki czosnku, pomidory z puszki (wraz z sokiem), drobno posiekaną papryczkę (bez pestek) oraz starty imbir. Przesmażyć razem 10 minut. Zawartość patelni dodać do wywaru i gotować jeszcze 10 minut. Usunąć listki i ziele. Zupę zmiksować. Zestawić z ognia, dodać miód (jeśli wydaje nam się za kwaśna), lubczyk i wymieszać. Spróbować i jeśli będzie konieczne - dosolić.
    Najlepiej podawać ciepłą (nie bardzo gorącą), z dodatkiem łyżeczki serka mascarpone, który złagodzi ostry smak i sprawi, że zupa będzie kremowa. Dekorować listkiem bazylii.
    Jako dodatek proponuję grzaneczki z pszennej bagietki, posmarowane dobrą oliwą, posypane solą morską, zapieczone z orzeszkami piniowymi przez 3-4 minuty w piekarniku nagrzanym do 170 stopni.

    poniedziałek, 13 lutego 2012

    Pizza caprese - pomidory, mozzarella, bazylia

    To kolejna pizza, która powstała w naszej kuchni przy okazji Międzynarodowego Dnia Pizzy. Przepis na ciasto i sos, są takie same jak przy tej pizzy z owocami morza - zmieniają się tylko składniki na wierzchu. Trójkolorową sałatkę caprese znają chyba wszyscy - identyczne trio tworzące perfekcyjną kompozycję smakową i kolorystyczną można z powodzeniem zastosować na pizzy. W sezonie letnim, gdy pomidory są słodkie i pełne słońca byłaby chyba lepsza, ale i tak sam jej widok pobudzał nasze ślinianki ;) Przy obecnym zimowym klimacie tylko śnieżnobiała mozzarella dostosowała się do panującej na zewnątrz aury ;)

    SKŁADNIKI (na 2 pizze średnicy 25-28 cm, na średnim cieście)
    ciasto:
    • 30 g świeżych drożdży
    • 1 łyżeczka cukru
    • 300 g przesianej mąki ( + do podsypywania)
    • 1 łyżeczka soli
    • 200 ml ciepłej przegotowanej wody (+ 3 łyzki do zaczynu)
    • 2 łyżki oliwy z oliwek (+ do wysmarowania)
    sos:
    • 1 puszka całych pomidorów
    • 1 łyżka oliwy z oliwek
    • 1 ząbek czosnku
    • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
    • sól, pieprz
    • 1 łyżeczka cukru
    • garść suszonych ziół (mix: tymianek, bazylia, bazylia czerwona, oregano)
    wierzch:
    • 2 pomidory
    • 2 garści pomidorków koktajlowych
    • 200 g mozzarelli w kulce
    • świeże listki bazylii
    • sól morska, pieprz


    PRZYGOTOWANIE:
    Ciasto:
    Drożdże pokruszyć w miseczce, dodać cukier i 3 łyżki ciepłej wody. Wymieszać i odstawić na 10 minut w ciepłe miejsce. W tym czasie do dużej miski przesiać mąkę. Do mąki wlać olej, nastepnie rozczyn drożdżowy oraz resztę wody. Wymieszać szybko drewnianą łyżką. Wyłożyć na blat i przez 5-7 minut zagniatać dłońmi elastyczne ciasto, podsypując mąką, by nie kleiło się do rąk. Powstałą kulę umieścić w misce, posmarować oliwą, przykryć ściereczką i odstawić na 60-90 minut w ciepłe miejsce, aż podwoi objętość.
    Sos:
    Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić posiekany czosnek i pomidory z puszki. Rozdrobnić je widelcem. Dusić do odparowania. Dodać koncentrat i zioła, wymieszać. Doprawić solą, pieprzem i cukrem.

    Pomidory i mozzarellę pokroić w plasterki, pomidorki koktajlowe wystarczy na połówki. Osuszyć wszystko na ręcznikach papierowych.

    Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części. Każdą rozwałkować drewnianym wałkiem, na oprószonym mąką blacie. Placki powinny być okrągłe, średnicy ok. 25-28 cm. Piekarnik nagrzać do temp 220 stopni. Na blasze umieścić papier do pieczenia i lekko oprószyć mąką. Pierwszą pizzę położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować połową sosu (zostawiając margines 2-3 cm na brzegi, które można posmarować oliwą). Odstawić na 15 minut do podrośnięcia (lub 30 jeśli mamy czas). Wstawić do nagrzanego piekarnika. Podpiec 10 minut na jednej z górnych kratek (nie najwyższej).
    Wyciągnąć, obłożyć pizzę plastrami pomidora, połówkami pomidorków i serem. Zapiekać jeszcze ok. 8 minut do momentu rozpuszczenia sera i zarumienienia brzegów ciasta. Podawać od razu. Przed podaniem posypać solą i pieprzem oraz dekorować listkami bazylii.
    Od razu po ściągnięciu pierwszej pizzy z blachy, umieścić na niej drugą i piec tak samo jak z pierwszą. Czas pieczenia można nieco skrócić, ponieważ blacha jest już nagrzana.
















    niedziela, 8 stycznia 2012

    Pikantna zupa rybna z łososiem, dorszem i krewetkami

    Odkąd kiedyś w bałkańskiej knajpie miałam okazję spróbować pikantnej zupy rybnej, na myśl o której mam ślinotok, tak teraz w końcu doczekałam momentu by zrobić sama coś na wzór zapamiętanych smaków. Wedle obietnic - więcej dań rybnych na blogu. A więc voilà: pikantna zupa rybna z pomidorami, papryką - gęsta, konkretna, będąca do tego bardzo wartościowym posiłkiem. Do zupy użyłam łososiowych brzuszków, jednak jak piszę poniżej - można wykorzystać wersję bardziej wyrafinowaną, czyli filet (ew. dzwonka). Pomidorowo-paprykowe smaki przeplatają się tu, tworząc ciekawą kompozycję. Kto nie lubi zupy rybnej niech żałuje :) Nie ma ona nic wspólnego z nieprzyjemnymi zapachami. To jakby zanurzone w aromatycznym sosie kawałki ryby, które przeszły smakiem pomidorów, ziół, papryki...Przekonywać nie będę. Kto nie spróbuje niech żałuje :)
    Dodatki jak wspomniałam są dowolne - co macie pod ręką i co kto bardziej lubi - wszystko z wymienionych spróbowane i pasuje. Także łyżki w dłoń i gotujemy pyszną zupę z łososiem !

    SKŁADNIKI:
    • włoszczyzna (1 marchewka, 1 pietruszka, kawałek selera, kawałek białej części pora)
    • 3 listki laurowe
    • 5 ziarenek ziela angielskiego
    • 1 łyżeczka soli
    • 2 łyżki suszonej słodkiej papryki
    • 1/2 cebuli czerwonej lub białej
    • 3 ząbki czosnku (+1 łyżeczka pasty czosnkowej)
    • 3 łyżki oliwy z oliwek
    • 250 g świeżego łososia (np. brzuszki, małe dzwonko)
    • 100 g dorsza (świeży lub mrożony)
    • 10 średnich krewetek mrożonych
    • 1 pudełko pomidorów krojonych z bazylią i oregano
    • 1 łyżka koncentratu pomidorowego z bazylią
    • 2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
    • 1/2 łyżeczki ostrej mielonej papryki
    • natka pietruszki
    • do podania: cząski cytryny, jogurt naturalny, zgrillowana tortilla, ryż lub świeże pieczywo

    PRZYGOTOWANIE:
    W garnku zagotować 1,3 l wody. Dodać sól, listki, ziele, pokrojoną dowolnie włoszczyznę i suszoną paprykę. Gotować pod przykryciem na średnim ogniu przez 15 minut. W tym czasie na oliwie zeszklić cebulę pokrojoną w piórka i plasterki czosnku. Dodać do zupy. Dodać kawałki łososia, dorsza, paprykę mieloną, koncentrat i krojone pomidory. Gotować jeszcze 5 minut. Dodac krewetki i gotować jeszcze 3 minuty. Zamieszać delikatnie by nie zniszczyć struktury ryby. W razie potrzeby zupę można jeszcze dosolić. Można też dodać ulubione zioła. W międzyczasie przygotować dodatki : ugotować ryż, zgrillować tortillę (ja zgrillowałam przez chwilę na suchej powierzchni mocno rozgrzanego grilla). Można podawać z jogurtem, dodac soku z cytryny i pospać natka pietruszki. Zupa jest bardzo konkretna i dobrze rozgrzewa.
    * Można wykorzystać tylko filet z łososia i nie bawić sie potem w oddzielanie skórek od mięsa. Ja jednak do dyspozycji miałam brzuszki, oddzielone wcześniej z całej ryby, które przeznaczyłam docelowo na zupę.
    * Ja użyłam pomidorów z pudełka firmy Pudliszki, które dostałam po udziale w konkursie. Nie ma w nich dużych, twardych kawałków. Jeśli ten produkt nie jest dla Was dostępny, można użyć zwykłej passaty lub zmiksowanych pomidorów z puszki + zioła (bazylia, oregano, tymianek).