piątek, 19 lipca 2013

Piątkowa tortilla na szybko

Choć pora sprzyja raczej świeżym warzywom to całkiem niedawno firma Frosta dała nam do wypróbowania kilka rzeczy mrożonych ze swojej oferty. Zimą częściej posiłkujemy się mrożonymi warzywami z dobrych źródeł, które wydają nam się choć trochę lepsze niż te, które przebyły setki kilometrów ze szklarni. Teraz, żeby zrobić miejsce w zamrażarce na lody i owoce, zrobiłyśmy szybką kolację z dwoma produktami Frosty w roli głównej - zielonymi warzywami i rybą w sosie pomidorowym. Oto piątkowa tortilla na szybko :)



Zazwyczaj nie kupujemy gotowych dań, nie ufając marynatom i sosom pełnym konserwantów. Jest coś, co wyróżnia produkty Frosty na takim tle - mianowicie opis - czyli tabelka, didaskalia, podane wartości kaloryczne i zupełny brak konserwantów (w końcu mrożenie to jeden z najlepszych naturalnych sposobów "konserwowania":)). Dobra opcja dla zapracowanych!


czwartek, 18 lipca 2013

Kanapka i sałatka "3 sery"

Czy są tu jacyś seromaniacy? Właśnie widzę, że podnosi się las rąk :) Mamy dla Was coś specjalnego w lekkiej, letniej odsłonie. Po raz kolejny podrzucamy Wam bardziej inspirację niż przepis - oto kanapka i sałatka "3 sery".




Cheddar, lazur, kozia roladka. Sos miodowo-musztardowy, trochę sałaty, ciemne winogrona (cudnie pasują do serów!) i jeszcze odrobina warzyw. Oto przepis na sałatkę lub kanapkę - szybko i bez wysiłku! Polecamy zwłaszcza na lipcowe kolacje na tarasie (o ile macie środki na komary pod ręką:)).

środa, 17 lipca 2013

Grillowany kurczak z gorgonzolą na pomarańczowym pęczotto z morelami

Hasło: kolacja. Jest dobre wino, więc trzeba zrobić dobrą kolację... I może składniki nie są wyrafinowane - pierś z kurczaka, kasza, jakieś owoce, ale w tym właśnie tkwi wyzwanie! :)



Kilka dni temu przygotowałam Kasi właśnie taką kolację. Pyszny kurczak z nadzieniem z sera gorgonzola (serowe wnętrze zawsze się sprawdzi), pomarańczowe pęczotto (to akurat był eksperyment, ale bardzo udany) i lekko zgrillowane morele. Sycące i wyśmienite (i to nie moje zdanie;)). Bardzo polecam!

Ps. To nasz post nr 600 opublikowany na blogu! :)


poniedziałek, 15 lipca 2013

Gofry z parmezanem i dymką / gofrowa kanapka

Gofrowy weekend - muszę dodać, że zaplanowany. Sprzęt pożyczony, rękawy zakasane, a wszystko przez jedno zdjęcie, które gdzieś w zeszłym tygodniu rzuciło mi się w oczy i zupełnie zmieniło wyobrażenie o gofrach. Jonathan z The Candid Apetit zeserwował u siebie "Fried Chicken and Waffle Sandwiches" i już nic nie było takie samo. Znacie to uczucie, gdy widzicie jakieś zdjęcie i nie spoczniecie, dopóki tego nie przygotujecie? Tak było tym razem...




Na początku chciałam zrobić je dokładnie tak samo, ale brak sera cheddar w okolicznych sklepach skutecznie mnie zniechęcił :) Był włoski parmezan w lodówce i świeży dymka prosto z targu - powędrowały do ciasta. We wnętrzu gofrowej kanapki swoje miejsce znalazły kotleciki z indyka w chrupiącej, kukurydzianej panierce, ser lazur, sos miodowo-musztardowy i warzywa, które były pod ręką. To dopiero uczta! Polecam wszystkim, którzy chcą zachwycić znajomych na domówkach :)
Te gofry są lekko słodkie i lekko słone, z wyczuwalnym akcentem gruboziarnistego pieprzu. Zachowują się trochę jak biały chleb - niestety nie są chrupiące (choć można je podpiec w piekarniku), są za to bardzo puszyste (łatwo je "spłaszczyć":)) i trzeba je jeść możliwie na świeżo (to akurat zaleta:)).

sobota, 13 lipca 2013

Gofry

Gofry = lato nad jeziorem, w jednej z takich turystycznych miejscowości, w który w weekendy nie można było znaleźć miejsca w restauracjach (a tylko w weekendy rodzice nas tam zabierali). Obowiązkowe frytki z ketchupem, lody włoskie i oczywiście gofry - lekko gumowate, z górą bitej śmietany i jakimiś owocami w syropie. Klejące dłonie i usta. Radość.
W budkach pod arkadami w Toruniu gofry nie smakują tak jak mogłabym to sobie wyobrazić. Bita śmietana jest za słodka i jest jej zawsze za dużo, a owoców zawsze za mało. Czas na zmianę proporcji!



Na początek klasyka - czyli gofry, które nazwałabym "zwykłymi", gdyby nie to, że są naprawdę pyszne :) Z dodatkiem maślanki, prawdziwego masła z waniliową nutą, nie bardzo chrupiące, za to cudownie puszyste. Przepis wzięłam z książki Waffles Kristiane Muller-Urban, którą Izka parę lat temu przywiozła ze Stanów. (i pomyśleć, że mimo takiej książki w biblioteczce nie dorobiłyśmy się jeszcze własnej gofrownicy :))

piątek, 12 lipca 2013

Risotto z kurkami

Białe wino i parmezan przywiezione przez Kasię z Włoch. Kurki - świeże i pachnące lasem. Zapachy bulionu warzywnego i wina przenikające ryż. Uwielbiamy grzybowe risotto!



To fakt, że nic tak dobrze nie smakuje w risotto jak grzyby. Suszone czy świeże - to nie ma większego znaczenia, bo jedne i drugie wspaniale komponują się z winem, masłem, parmezanem i oczywiście ryżem arborio. Pełen talerz takiego risotto z kurkami, na wierzchu idealnie usmażone jajko przepiórcze, kieliszek białego wina... ot, taka sytuacja :) W wolny weekend będzie smakowało jeszcze lepiej!

czwartek, 11 lipca 2013

Placuszki z cukinii z krewetkami i dipem koperkowym

To jeszcze nawet nie początek prawdziwego sezonu cukiniowego, a ja już miałam chrapkę na placki z cukinii. Wymarzyłam je sobie w otoczeniu krewetek i z kremowym, pysznym dipem ze śmietankowego serka z koperkiem. Samo wyobrażenie wystarczyło, by zacząć działać!


Podczas smażenia placków trzeba pamiętać o tym, że tłuszcz na patelni musi być dobrze rozgrzany - dzięki temu nie wchłoną one tyle oleju, a na wierzchu będą rumiane i lekko chrupiące. Co prawda smażenie placków i naleśników to zawsze była domena Kasi, ale ja też sobie nieźle z tym radzę ;) Zapraszam Was zatem na to pyszne, typowo letnie danie!