piątek, 28 czerwca 2013

Kompot z rabarbaru, truskawek i imbiru

Kompot rabarbarowo-truskawkowy to smak dzieciństwa. Pamiętamy jak pieczołowicie wyławiałyśmy owoce z lekko czerwonego, słodko-kwaśnego napoju, który serwowała nam mama. Przecież chciało nam się pić a nie jeść... a teraz częściej bywa odwrotnie :)



Uwielbiamy lekko "ulepszać" na swój sposób tradycyjne receptury, dlatego ten kompot został wzbogacony o imbir i limonkę, dzięki czemu jest bardziej aromatyczny i orzeźwiający. Z kostkami lodu smakuje wręcz bajecznie!
Przepis znajdziecie także w nr 6 magazynu na tablety "i AM", do którego został specjalnie przygotowany. Szukajcie naszej kuchennej twórczości w rubryce kulinarnej! :)

czwartek, 27 czerwca 2013

Warsztaty z Paletą Smaku

Za nami są już trzecie warsztaty w ramach Wolnej Soboty w CSW w Toruniu. Gdy na zebraniu inicjującym to wydarzenie pojawiła się myśl, by wpleść w program warsztaty kulinarne było wiadomo, że nie będzie łatwo, bo nie dysponujemy zbyt dużą infrastrukturą... Wiedziałyśmy jednak, że nasze umiejętności chętnie przekażemy innym. Dlatego zdecydowałyśmy się realizować naszą własną, warsztatową przygodę, chociaż także my musimy się jeszcze wiele nauczyć :)

Fot. Tytus Szabelski


Wolna Sobota to inicjatywa kobiet dla kobiet - wraz z kilkoma koleżankami pracującymi w CSW w Toruniu chciałyśmy zrobić coś na Dzień Kobiet. Pomysłów było tak dużo, że stwierdziłyśmy, że warto zrobić z tego cykl... i tak pierwsza Wolna Sobota była o blogowaniu - wzięłam wtedy udział w panelu dyskusyjnym. Następne tematy to moda, odpoczywanie i podróżowanie... Doszłyśmy do takiego etapu, że mamy kilka stałych punktów programu: warsztaty, kreatywne oprowadzanie po wystawach, dyskusja z udziałem zaproszonych gości i darmowy seans w kinie. Wszystko po to by kobiety (przede wszystkim... panowie oczywiście też są mile widziani:-)) mogły spędzić miły i kreatywny czas w oderwaniu od codziennych obowiązków.


Fragmenty plakatów Olgi Szczechowskiej


Chciałyśmy Wam opowiedzieć o warsztatach, pokazać trochę zdjęć i tym samym zachęcić do udziału w następnych - po prawdopodobnej, wakacyjnej przerwie planujemy kolejne edycje :)

Sakiewki ryżowe z kurczakiem i warzywami

Podejrzewam, że należymy do nielicznego grona osób, które zawsze mają zapas papieru ryżowego :) Chyba po prostu lubimy tę cienką, przezroczystą strukturę, w którą cokolwiek zostanie zawinięte - zyskuje w smaku i wyglądzie.
To danie mogłoby być prostą sałatką z ugotowanych al dente młodych warzyw z kurczakiem curry i dobrze dopasowanym, aromatycznym arachidowym olejem... ale w papierze ryżowym stało się czymś trochę innym :) Fantastycznie pasował mi do niego czarny, włoski makaron, ale dobre byłyby też ryżowe, cienkie nitki.


Na zdjęciach widoczna jest wersja "obfita" czyli obiadowa, ale pojedynczy pakiecik może być także świetną przystawką. Tak jak wszelkiego rodzaju spring rollsy sprawdzi się także jako danie piknikowe... wystarczy teraz z przygotowaniem poczekać na ładną pogodę :)

środa, 26 czerwca 2013

Pierwszy taki catering

Zaczęło się :) Podejmujemy się coraz trudniejszych wyzwań, wymagających od nas trochę więcej niż samego gotowania. Był już Restaurant Day (brałyśmy udział w listopadowej edycji), otwarcie Kulturhauzu w Toruniu, wystawa naszych zdjęć z mnóstwem jedzenia na wernisażu. Poprowadziłyśmy już cztery warsztaty kulinarne (o trzech z nich wkrótce napiszemy) i wzięłyśmy udział w fajnym projekcie książki dla dzieci. Ale jeszcze nie zrobiłyśmy cateringu z prawdziwego zdarzenia... aż do niedawna. Prawie dwa tygodnie temu miałyśmy okazję naprawdę się wykazać i przygotować jedzenie aż dla 50. osób!


Miałyśmy absolutnie wolną rękę w konstruowaniu menu. Jedyne, na co musiałyśmy zważać to fakt, że impreza będzie się odbywała na świeżym powietrzu. Postawiłyśmy na sałatki, małe kanapki na grzankach z trzech rodzajów pieczywa, botwinkowy chłodnik, owoce i desery - panna cottę, bananowca i brownie. Były też szaszłyki do grillowania - na grillu elektrycznym i zwykłym. Zależało nam na tym, żeby nie tematyzować menu - chciałyśmy, by było różnorodnie, słodko, słono i pikantnie. Najbardziej jesteśmy zadowolone z tego, że udało nam się to pogodzić z codzienną pracą i że w dopracowanym i szczegółowym "planie działania" nie było żadnych niedociągnięć. W tym miejscu olbrzymie podziękowania należą się Natalii, która pomagała nam w krojeniu kilogramów warzyw (zdecydowanie zasłużyła na dyplom!), mięsa i szaszłykowaniu oraz Piotrowi, bez którego nie dałybyśmy rady zrobić tak dużych zakupów. Dzięki nim ten catering się udał... i najważniejsze - wszystko smakowało! :)
Oto kilkanaście zdjęć, które pokażą pełen, kolorowy przekrój tego co przygotowałyśmy :)

Śniadanioteka - odc. 2

Oto reaktywacja zapomnianej śniadanioteki (odcinek 1 - klik), czyli cyklu zbierającego garści pysznych i urozmaiconych śniadań. Jest coś na ciepło i zimno, coś na pogodę i niepogodę. Na tyle proste, że można to zmieścić w 1-2 zdaniach (i jednej siatce z zakupami). Tutaj nie ma przepisów - są tylko inspiracje, które pojawiły się na naszej facebookowej ścianie, a nie znalazły kontynuacji w przepisach na blogu.

Chcemy odkurzyć ten cykl i ze zdwojoną, siostrzaną siłą i częściej podsyłać Wam inspiracje śniadaniowe. W końcu śniadanie to najprawdopodobniej najważniejszy posiłek dnia :) Zapraszamy!

wtorek, 25 czerwca 2013

Pstrąg grillowany z koperkiem

Są dania proste i nieskomplikowane. Takie jak pstrąg z grilla - najlepszy z ziołami i cytryną, w towarzystwie dowolnych warzyw i kieliszka białego wina.


Wczoraj z Izką wspominałyśmy, jak nasz tata przywoził pstrągi od znajomego. Było wielkie patroszenie, a później smażenie - najczęściej w głębokim tłuszczu. Cały dom opanowywał zapach ryb, ale nam to specjalnie nie przeszkadzało. Uwielbienie dla pstrągów zostało nam do tej pory, wolimy je jednak w lekkiej, grillowanej lub pieczonej wersji.
Koperek i tymianek z ogrodu mamy, młode ziemniaczki, trochę kiełków i wyłuskanego z łupinek groszku i oczywiście cytryna - to wszystko co potrzeba, żeby zapewnić sobie smaczną kolację lub obiad. Polecamy!

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Sałatka z "bobaskami" z kurczaka

To sałatka-hit, nasze ulubione, wymyślone już dawno połączenie drobiowego mięsa w boczku z winogronami, kozim serem, orzechami i pysznym owocowo-musztardowym dressingiem, które wszystkim przypada do gustu. Brzmi dziwnie? Może troszeczkę, ale naprawdę warto spróbować!



Na zdjęciu powyżej widzicie jedną z wersji tej sałatki (która powstała na naszych majowych warsztatach) - podaną w liściu sałaty lodowej, z pestkami słonecznika zamiast orzechów i bez koziego sera. Tutaj (klik) znajdziecie wersję oryginalną z indykiem i trochę innym dressingiem. Ale najważniejszym składnikiem są oczywiście bobaski, czyli małe zawijaski z kurczaka lub indyka.
To taka sałatka, w której można zakochać się od pierwszego spróbowania. To także ulubiony "numer popisowy" kilku naszych kolegów, którzy przygotowują ją samodzielnie swoim żonom na uroczyste kolacje. Podobno działa :)
Przepis w nowej wersji wklejamy na specjalne życzenie kilku osób :) Smacznego!